niedziela, 6 grudnia 2009

26 - szary skończony



Jak w tytule - szary wreszcie skończony. Poszło na niego dwa motki mohairu Alizee, ale ciągnął się i ciągnął... Fakt, ostatnio na nic nie mam czasu, wcześniej ten marazm robótkowy -i tak jakoś się zrobiło. Ale jest. I w poniedzialek pofrunie do właścicielki :)

Wzór zaczerpnięty z szali estońskich, ale bez pęczków. Jakoś mi one nie leżą w żadnym chyba wzorze - a już się robi następny szal, też wzorem estońskim, z którego wywaliłam pęczki.

Niemniej strasznie kusi mnie teraz komin, który chciałabym zrobić z bardzo grubej włóczki, ale gładkiej, nie melanżowej. Macie może jakiś pomysł, co by to mogło być?

Ach, no i dostałam wyróżnienie od dhjoli:
Chociaż przy moim ostatnim tempie pracy to chyba niezasłużenie...

8 komentarzy:

  1. Wow ! ;) Szal super ;) jak każdy inny :) SZALejesz ;) Komin? Z może z Carmen? ;) są kollory, nie melanzowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, no Szal piękny ;) PoSZALałaś ! ;) i będa kolejne, super :)
    A na komin... moze Carmenka, nie melanżowa ? ;)jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne cienowania ma ta wełna szal jest piekny dzięki temu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To cieniowanie kolorów daje niesamowity efekt dla szala, jest rewelacyjny, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ladny szal...wloczka cieniowana nadaje mu elegancji,...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny szal:)To cieniowanie dodaje mu lekkości.Fantastyczny!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo udane SZALeństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. też pęczki omijam . szal cudowny - ten wzorek także w moim guście i jest zakodowany w glowie.

    OdpowiedzUsuń