Skończyłam następne ubranko - zamówioną przez koleżankę ananasową, bardzo dobrze wszystkim znaną bluzkę. Nie lubię tego modelu, nie wyobrażam sobie, że mogłabym to nosić. Do zrobienia mam jeszcze jedną, tym razem w kolorze ecru.
Nie skorzystałam z wykończeń, jakie pokazała Zulka, bo koleżanka najbardziej zachwycała się wykończeniem rękawów w oryginalnej wersji bluzki. Wywalczyłam tylko, by nie "opikotkowywać" ich tak strasznie.
Bluzka szła powoli również dlatego:
Chciałam jeszcze uprzejmie donieść, że na blogu Brahdelt - www.brahdelt.blogspot.com można dostać (wygrać) cudo. Ponieważ jestem ewidentnie upośledzona blogowo, nie umiem tu pokazać obrazu, który jest do zdobycia; mogę jedynie się nim pozachwycać.
Ustawiłabym się w kolejce, ale trochę mi głupio; zaglądam tam od niedawna, nigdy niczego nie napisałam, a teraz co, lecę po candy... Ale polecam!